Historia: Bogdan Pajkert – lewoskrzydłowy „Bombardier”. Część V
We wcześniejszych publikacjach miałem wielką przyjemność przypomnieć w wielkim skrócie sylwetki niezapomnianych, żyjących piłkarzy kępińskich „Bombardierów”. Zostało ich już niewielu. Są jak bohaterowie powieści Aleksandra Camusa „Czterej Muszkieterowie” – losy każdego z nich były inne, ale połączył ich futbol i stali się symbolem kępińskiego klubu. O piłce można opowiadać dużo, wyliczać mecze i nazwiska, które u kibica wywołują mocniejsze bicie serca. Powracają wówczas wspomnienia, a my sami, jak w „wehikule czasu”, podróżujemy do krainy minionych wydarzeń, przywołując w swojej pamięci te najlepsze, zapisane w historii klubu i miasta. Kępińska „Polonia” to wiele nazwisk, które zapisały się na kartach historii regionu, a co więcej, także polskiej piłki nożnej. Sympatycy futbolu najbardziej uwielbiają podziwiać bramkostrzelnych napastników, bowiem dają oni w piłce jej samą esencję, czyli gole. Dziś pora na osobiste wspomnienia obdarzonego wieloma piłkarskimi umiejętnościami, przebojowego napastnika – Bogdana Pajkerta.